17 lipca 1913 r. Sterowiec SL-1 rozbity pod Kaczorami
Sterowiec Schutte-Lanz 1, czyli SL-1, pierwszy lot odbył w październiku 1911 r., w grudniu 1912 r. przejęty został przez armię niemiecką. W chwili wybuchu I wojny światowej armia niemiecka miała 11 sterowców. SL-1 nie doczekał jednak wojny, bo swój lotniczy żywot zakończył pod Kaczorami 17 lipca 1913 r.
Przedstawiamy dwie relacje z tego wydarzenia.
Relacja 1
Wydanie specjalne gazety „Danziger Zeitung” z 17.07.1913 r. [źródło: „Der Traum vom Fliegen Johann Schütte – Ein Pionier der Luftschiffe. Isensee Verlag Oldenburg 2000” Fotografia pobrana z http://www.forum.dawnygdansk.pl/viewtopic.php?p=87628]
Gdańsk, 17 lipca 1913
Sterowiec [dosł. statek powietrzny] Schutte-Lanz rozbity [dosł. rozłamany]
Piła, 17 lipca. Sterowiec Schutte-Lanz leży na torach na linii Piła- Bydgoszcz, jeden kilometr od wsi Kaczory. Przednia i tylna część opierają się na ziemi, podczas gdy środkowa wisi w powietrzu. Szkielet jest całkowicie rozłamany [rozbity]. Po drodze, do momentu upadku, sterowiec poprzewracał drzewa z korzeniami i zniszczył linie telefoniczne. Jak podano, jeszcze drugi żołnierz runął z wysokości 30 metrów i ciężko ranny przewieziony został do lazaretu.
Do Kaczor została wysłana kompania saperów
Uwaga tłumacza: Z treści artykułu wynika, że jest to już kolejny tekst na ten temat. (Tłumaczyła: Maria Piosik)
Relacja 2 ; pobrana z http://ciekawostkilotnicze.pl/sterowce-cz-1/
„Dwa lata po pokazie samolotu inżyniera Williego Kanitza, mieszkańcy Piły uzyskali pierwszą możliwość zaznajomienia się ze statkiem powietrznym o zupełnie odmiennej konstrukcji – sterowcem. Do miasta przyleciał wówczas, należący do niemieckiej armii, Schutte-Lanz SL-1. Wydarzenie to miało miejsce 15 lipca 1913 roku.
Tego dnia o godzinie 4.30, maszyna dowodzona przez Hauptmanna [Ottona] Zecha opuściła bazę w Królewcu (Kónigsberg) i skierowała się nad Piły, w której wykonane miało zostać krótkie międzylądowanie. Ostateczny cel podróży, Berlin (SL-1 przybył z niego do stolicy Prus Wschodnich [Królewca] ponad tydzień wcześniej), planowano osiągnąć jeszcze przed nastaniem zmroku. Podczas dolotu nad ziemię pilską, doszło do poważnych komplikacji. Porywisty wiatr rozdarł zewnętrzne poszycie w rufowej części sterowca. Konieczne okazało się wydłużenie pobytu w Pile do dwóch dni. Czas ten miał pozwolić na przeprowadzenie wszelkich niezbędnych napraw.
Lądowanie powietrznego giganta odbyło się około godziny 13.00. SL-1 został przyjęty i zakotwiczony na otwartym terenie, a pieczę nad jego bezpieczeństwem powierzono 250 żołnierzom. W południe 17 lipca [1913 r.], po usunięciu uszkodzeń, prowadzono ostatnie przygotowania do startu sterowca. Zanim jednak załoga zajęła swoje miejsca w kabinie, gwałtowny podmuch wiatru poderwał statek w powietrze. Razem z nim zostało uniesionych dwóch żołnierzy, nadal trzymających liny cumownicze. Jeden z nich spadł z wysokości około 9 metrów, odnosząc ciężkie obrażenia wewnętrzne (niezwłocznie przetransportowano go do pilskiego szpitala). Drugi natomiast odpadł od liny z wysokości około 200 metrów, ponosząc śmierć na miejscu. Sterowiec przez pewien czas unosił się nad ziemią, po czym opadając, zahaczył o druty telegraficzne. Ostatecznie SL-1 osiadł na kępie drzew w okolicy miejscowości Kaczory (Erpel). Uległ przy tym prawie całkowitemu zniszczeniu. Zabezpieczenie oraz miejsca wypadku powierzono wysłanej z Piły kompanii saperów. Szczątki sterowca zostały przetransportowane do Poznania i najprawdopodobniej zdeponowane w tamtejszej bazie sterowcowej. W czasie swojej służby Schutte-Lanz SL-1 wykonał łącznie 53 loty.
Kiedy do Piły przybył SL-1, miasto nie dysponowało jeszcze portem sterowcowym. Jego budowa zainicjowana została przez niemiecką armię dopiero kilkanaście miesięcy później.”

Fot. pobrana z http://www.podniebni.zafriko.pl/str/samoloty_na_s
/38/







