Przenieśmy się o sto trzynaście lat wstecz – do lipca 1913 roku. Europa żyje w poczuciu postępu i wiary w nieograniczone możliwości techniki. Nad miastami coraz częściej unoszą się potężne sterowce, symbole nowoczesności i dumy cesarskich Niemiec. Nikt nie przypuszcza, że za niespełna rok wybuchnie Wielka Wojna, która na zawsze odmieni świat.
Tymczasem na spokojnych polach pod Kaczorami rozegra się dramat, który przyciągnie uwagę gazet od Gdańska po Berlin. Katastrofa sterowca Schütte-Lanz SL-1 stanie się jednym z najgłośniejszych wydarzeń lotniczych lata 1913 roku, zapisując niewielką wielkopolską miejscowość na kartach historii światowego lotnictwa.
Katastrofa sterowca Schütte-Lanz SL-1, do której doszło 17 lipca 1913 r. w pobliżu Kaczor koło Piły (ówczesne Schneidemühl), należała do najgłośniejszych wydarzeń lotniczych w Niemczech przed wybuchem I wojny światowej. Był to pierwszy sterowiec konstrukcji prof. Johanna Schüttego, który miał stać się najpoważniejszym konkurentem sterowców Zeppelina. Utrata SL-1 nastąpiła zaledwie kilka miesięcy po przejęciu go przez armię niemiecką i odbiła się szerokim echem w prasie niemieckiej i regionalnej.
Na początku lipca 1913 r. sterowiec odbywał wojskowy lot z Berlina do Gdańska i Królewca. W Gdańsku jego przylot stał się wielką atrakcją, a lokalna prasa relacjonowała entuzjastyczne przyjęcie nowej konstrukcji Schüttego. Po zakończeniu podróży SL-1 rozpoczął lot powrotny na zachód Niemiec.
17 lipca 1913 r. pogoda gwałtownie się pogorszyła. Z powodu silnego wiatru oraz problemów technicznych dowódca zdecydował się na lądowanie na placu ćwiczeń wojskowych w Schneidemühl (Piła). Podczas cumowania nadciągnęła burza.
Silny podmuch wyrwał sterowiec z lin cumowniczych a obsługa naziemna próbowała utrzymać jednostkę.
Według relacji prasowych dwóch żołnierzy zostało porwanych wraz z linami, jeden z nich spadł z dużej wysokości i poniósł śmierć, drugi zaś doznał ciężkich obrażeń.
Pozbawiony kontroli sterowiec został zniesiony przez wiatr w kierunku Kaczor. Po krótkim locie uderzył o ziemię i drzewa, a jego drewniany szkielet całkowicie się rozpadł.
Katastrofa była ogromnym ciosem dla firmy Schütte-Lanz.
Paradoksalnie wiele rozwiązań zastosowanych w SL-1 zostało później udoskonalonych i wykorzystanych w sterowcu SL-2, który okazał się jedną z najlepszych konstrukcji swojej epoki.
W Kaczorach katastrofa do dziś pozostaje jednym z najważniejszych epizodów lokalnej historii….choć nieco zapomnianym…
Oprac. Paulina Parecka
/301/

Tłumaczenie :
Schütte-Lanz I: Objętość
20 000 m³, długość 131 m, średnica 18,40 m; dwa zespoły silników Daimler, każdy po 270 KM: łącznie 540 KM, każdy napędzał trójłopatowe śmigło o średnicy 4,5 m. Osiągana prędkość ok. 20 m/s, masa użyteczna 5000 kg.






/301/



